Błękitnieje niebo za oknem. Blask przedziera się przez siwe firany. Będzie pogoda.
W mieszkaniu mimo to chłodno, marzną mi palce u stóp. Zajadam z zachwytem swoją kromkę szczęścia (znów przywołując Świrszczyńską), popijam zimnym mlekiem i myślę o tym, jak człowiekowi niewiele potrzeba. Już chcę 17, chcę siedzieć w pociągu, niech mnie unosi i zabiera tam, gdzie [...]
Archive for kwiecień, 2008
100 % Kutna jeszcze
Posted in Niebo, tagged Anna Świrszczyńska, Bieszczady, PKP, podróż, przygoda, wyprawa on kwiecień 29, 2008 | Komentarzy: 5 »
W marzeniach toni i zarazem na suchym asfalcie, czyli o powrocie do domu
Posted in Niebo, tagged rower, wyprawa, niedziela, powrót, woda, odpoczynek, zmęczenie, książka on kwiecień 27, 2008 | 1 Komentarz »
Efekt dzisiejszej drogi powrotnej - 28,5 km. Prócz mapki jest jeszcze zmęczenie, gorejące policzki i mnóstwo poplątanych myśli.
Słońce prażyło, ja gnałam przed siebie na mym metalowym rumaku, rozglądałam się ciekawie dookoła - znalazłam jedno miejsce, w które muszę koniecznie wrócić z aparatem i zrobić zdjęcie! - i rozmyślałam…
A marzyłam sobie o wodzie zimnej, głębokiej; toni [...]
Rower mam posłuchaj w taki różowy jazz
Posted in Niebo, tagged przejażdżka, rower, SDM, Witold Gomulicki, wolność, wyprawa on kwiecień 26, 2008 | Komentarzy: 6 »
Sezon rowerowy uważam za otwarty.
Przejechałam jakieś 23 km. I było pięknie. Ciepły, kwietniowy wiatr lizał moją twarz, błękitne niebo i zielone trawy łasiły się do mnie soczystością barw, szaro-niebieski, popękany gdzieniegdzie asfalt wyznaczał drogę.
“Święty, święty, święty -
blask kłujący w oczy.
Święta, święta, święta -
ziemia co nas nosi.”
Pedałując zawzięcie na wysłużonym rowerze taty, mknęłam jak [...]
Galopujące Walkirie
Posted in Niebo, tagged Edward Robert Hughes, feminizm, książki, księgarnia, rozmowa, Toruń, Walkirie on kwiecień 23, 2008 | Komentarzy: 2 »
Szczęśliwa jak psi ogon. Tak dzisiaj właśnie się czuję. To tak przywołując Świrszczyńską.
Jest pięknie, no może było pięknie - błękitne niebo bez najmniejszej nawet, lekko waniliowej chmurki, chłód wiatru, muskający z nieśmiałością moją twarz, radosne chwile z przyjaciółmi, palącymi słodkie papierosy przed wejściem na Wydział. Na chwilę obecną otacza mnie chaos w postaci stosów piętrzących [...]


