Podszeptów zazdrości nie należy słuchać. Zielonooka Bestia czujnie mnie obserwuje z kącika pokoju, reaguje na każde drgnienie mego nastroju. Doczołguje się do mnie, staje za prawym ramieniem i wpuszcza przez ucho do głowy niedobre myśli. A one potem niespokojne szamoczą się, próbują uciec, na nic to. Rozłażą się po całym ciele, czuję je wszędzie, w kolanie, na karku, oplatają palce, środkowy, serdeczny, wskazujący…

Trochę jak w pajęczej sieci, im mocniej zaczynam się szarpać, tym bardziej Ona mnie ma. Usidliła mnie. Uwiodła. Podstępnie, a jakże. W kokonie trujących myśli uświadamiam sobie, że tak już będzie. Co najwyżej mogę zatrzymać ten pęd, ale go nie cofnę, nie wrócę.

***

Tu jest zbyt spokojnie. Wszystko jest jasne, określone. A ja mam ochotę wyjść i zgubić się nocą w mieście. Biec przed siebie bez celu. Wykrzyczeć, wyrzygać te myśli. Oczyścić. Stać się pustą w środku. Odpocząć od tego szaleństwa wewnątrz, może nabrać dystansu?

Działać przede wszystkim. Niech się coś zacznie dziać, cokolwiek. Byle nie ta bierność, ten marazm, gnuśność prawie…

4 Responses to “Ciemną nocą bez gwiazd…”

  1. cahir Says:

    “…Świat się kurczy jak przekłuty balon,
    Człowiek też maleje szybko razem z nim,
    Przerażony swą niewielką skalą,
    Coraz bardziej samotnieje w tłumie tym.
    Stąd ucieczki nieprzytomne pustą drogą,
    Jakby gdzieś coś za zakrętem było tam
    I te wiersze napisane dla nikogo,
    I te płótna pełne nostalgicznych plam.
    …”
    ["Nowa wieża Babel" Budka suflera]

    tak mi się nasunęło po przeczytaniu…

  2. eta Says:

    Miła, nastroje, niepokoje, jaskółczy niepokój i weltschmertz… jak ja to dobrze znam. Aż się przypomina pewien wiersz z ponętną frazą “mam w dupie małe miasteczka…” Wpuścić powietrza, zachłysnąć się życiem, ech. I ta dziwna niekonsekwencja: w nas za dużo, na zewnątrz za mało, w nas niespokojnie i świat zewnętrzny zastygły, nieruchomy, niemrawy…

  3. everywoman Says:

    a ja się oduczyłam… być zazdrosną

  4. Majon Says:

    Ja często bywam zazdrosna.I sie tego nie oducze.

    A gnuśność jest chyba najgorsza.Ten stan zawieszenia w nudzie.Ohyda.

Leave a Reply