Obsypywał kartagińskimi wyzwiskami inspektorów kolei, którzy usiłowali nadać je na bagaż, póki nie dopiął tego, że pozwolono mu zatrzymać je przy sobie w wagonie pasażerskim. "To już byłby koniec tego zasranego świata – powiedział wtedy – gdyby ludzie podróżowali pierwszą klasą a literatura wagonem bagażowym".
Gabriel Garcia Marquez
"Sto lat samotności"
23 czerwiec 2008 at 21:58
Hyhy
) Klasycznie, a bez banału!
25 czerwiec 2008 at 0:13
Pomiędzy być a nie – być nie ma nic.
arturek*
25 czerwiec 2008 at 8:39
Bejb, super to ujęte jest (;
25 czerwiec 2008 at 17:42
hee… nie zapomnij kotek dopisać czyje to słowa (thx wszystkim za komentarze, yhyhyhy… )
16 listopad 2008 at 14:11