Piątkowy dzień w zasadzie spędzony w pociągu. Czytałam, a w przerwach wyglądałam przez okno i podziwiałam coraz bardziej pofałdowany krajobraz. Wszędzie wiosennie, feeria barw. Pola żółcące się od rzepaku, zieleniejące od posadzonych zbóż. Las ciemniejący, cieniem przykryty, dający ochłodę w gorący dzień. Gdzieś przebiega, wcale nie wystraszona, sarenka, z dużymi brązowymi oczami i pyszczkiem delikatnym [...]
Posts Tagged ‘PKP’
Wspomnienia piątkowe
Posted in Niebo, tagged podróż, PKP, katharsis, Wałbrzych, deszcz on maj 19, 2008 | Komentarzy: 5 »
Gdzieś w Polsce
Posted in Niebo, tagged PKP, pociągi, wyprawa on maj 16, 2008 | Komentarzy: 6 »
Wychodzę za piętnaście minut. Spakowana, kanapki zrobione na drogę, książka do czytania zabrana, dobry humor jest, więc jest dobrze. I liczę na to, że w pociągu będą miejsca.
Toruń Główny -> Wrocław Główny -> Wałbrzych Miasto
Powrót jest bardziej skomplikowany:
Wałbrzych Miasto - > Warszawa Centralna -> Kutno -> Toruń
Jednym słowem nosi mnie po świecie. Mars w Strzelcu [...]
Dziennik z podróży
Posted in Niebo, tagged tęsknota, wyprawa, SDM, PKP, Bieszczady, góry, pociągi, majówka on maj 5, 2008 | Komentarzy: 6 »
Powrót do, zdawałoby się, szarej rzeczywistości nie jest wcale łatwy. Mimo, że pogoda o niebo lepsza niż w Bieszczadach, to jednak wolałabym teraz marznąć gdzieś na jakiejś połoninie. Wyglądam przez okno i widzę błękit nieba zasnuty woalem chmur, zielone korony drzew szumiące spokojnie, czerwone dachówki kamienic wygrzewające się w majowych promieniach słońca, sielanka jednym słowem.
A [...]
100 % Kutna jeszcze
Posted in Niebo, tagged Anna Świrszczyńska, Bieszczady, PKP, podróż, przygoda, wyprawa on kwiecień 29, 2008 | Komentarzy: 5 »
Błękitnieje niebo za oknem. Blask przedziera się przez siwe firany. Będzie pogoda.
W mieszkaniu mimo to chłodno, marzną mi palce u stóp. Zajadam z zachwytem swoją kromkę szczęścia (znów przywołując Świrszczyńską), popijam zimnym mlekiem i myślę o tym, jak człowiekowi niewiele potrzeba. Już chcę 17, chcę siedzieć w pociągu, niech mnie unosi i zabiera tam, gdzie [...]


